01.11.2005 :: 20:17 Link Komentuj (9)


Kto to jest Bóg?
Jeśli czegoś strasznie pragniesz, zamykasz oczy i prosisz o to. Bóg to ten, który Cię wtedy ignoruje.




12.11.2005 :: 21:45 Link Komentuj (16)


Chorujemy. Ja i moja dusza.
A ponieważ mam ogromną słabość do leków, to w skład dzisiejszej kolacji wchodzi:
3x polopiryna
5x rutinoscorbin
2x takie zielone tableteczki całkiem dobre
2x sudafed
i to tyle, no chyba, że jeszcze coś znajdę :>



23.11.2005 :: 00:15 Link Komentuj (1)


Twierdza (XCIV), Antoine de Saint-Exupery

Ukazanie się Boga nadaje barwę rzeczom.

Jeżeli odejdzie, wszystko nagle ulegnie zmianie. Na co dzienny zarobek, jeśli nie można upiększyć dzięki niemu następnego dnia? Zdawało ci się, że dzięki niemu coś posiądziesz, ale oto nie ma nic, co można by posiadać.

Na co ten czajniczek z czystego srebra, jeżeli nie posłuży do ceremonii parzenia herbaty w jej obecności, zanim dacie sobie wzajemnie miłość? Po co wiszący na ścianie flet z bukszpanowego drewna, jeżeli nie będziesz jej na nim grał? Po co ci dłonie, jeżeli nie możesz w nich ukryć usypiającej ukochanej twarzy?

Jesteś jak kram, pełen towarów przygotowanych na sprzedaż, ale wszystkie one na nic jej, a więc i tobie. Każdy przedmiot opatrzony etykietką, ale i każdy czeka, aby zacząć żyć.

A także godziny, które są samym oczekiwaniem na lekki krok, a potem na uśmiech we drzwiach, a jest to uśmiech podobny do miodowego kołacza, który miłość daleko od ciebie przygotowała w ciszy, a którym ty nasycisz swój głód. Godziny inne od momentów pożegnania, kiedy trzeba się rozstać. Inne od godzin snu, w ciągu których odżywa twoje pragnienie.

A tu nie ma już świątyni, tylko bezładnie rzucone kamienie. I nie ma ciebie. A nawet wiedząc, że może zapomnisz i zbudujesz następną świątynię -- bo takie jest życie -- czy umiałbyś zrezygnować z tego, że znów się w niej pojawi imbryk herbaty i dywan z puszystej wełny, i godziny poranne, południowe, wieczorne, i że znowu nada sens twoim dziennym zarobkom i zmęczeniu; i że znowu będziesz mógł być blisko albo daleko, że będziesz się zbliżał i oddalał, coś gubił i coś znajdywał.

Bo kiedy ona nie jest dla ciebie zwornikiem sklepienia, nie pomoże ci nic: nie możesz ani się zbliżyć, ani oddalić, ani zgubić, ani odnaleźć, ani iść dalej, ani się cofać.



29.11.2005 :: 22:35 Link Komentuj (2)



Nudaaa, nudaaaa i nudyści...
To się opierniczyłam na jeża.





Księga gości
Wpisz się
Oglądaj






Dzisiejszy odcinek sponsoruje:
Projekt Elizjum


Kroniki Elyty


Rebelion


KE?

Zamiast porannej kawy

Darius


Kawa w Teatralnej

ŹdŹbło


Przyjaciel Diabeł

Piszczałkowo


Małe espresso

Kylie


Moje dziecko

Mateuszek


Popijając herbatę

Anaca


Mój prywatny psycholog

Daniel



Archiwum.

2009
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec




designed and made by uzi
© all rights reserved