| 04.11.2004 :: 10:24 Link | Komentuj (2) |
...Niektórzy kradną mi nawet chwile we śnie...
Albo to ja kradnę ich chwile?
;o)
|
| 05.11.2004 :: 17:13 Link | Komentuj (2) |
EKSPERYMENT
jak to jest myśleć o niczym?
|
| 05.11.2004 :: 23:50 Link | Komentuj (5) |
A teraz coś z zupełnie innej beczki... skeczu z papugą nie będzie.
Notka z wyjątkowo specjalną dedykacją dla Dariusa.
O boski Dariuszu!
„Boskość to ludzka doskonałość, a człowieczeństwo to boska ograniczoność.”
Tak sobie myślę, pomimo, że to boli... Więc myślę i w myślach przesyłam Ci moje myśli...
Myśl o kwiatku na parapecie, że jest zbyt zielony...
Myśl o poduszce pod moją głową kiedy leżę na łóżku, że jest za miękka...
Myśl o książce, która leży na stoliku, że zbyt nudna...
Myśl o smaku kawy w kubku z kwiatkiem, że dziś za mało gorzka...
Myśl o świeczce, która się wypaliła...
Myśl o szpilce, w której złamałam obcas...
Myśl o melodii, która leci w radiu...
Myśl o...
Myśl...
Myśl o myśleniu o niczym.
Myśl o zapachu poranka.
Myśl o smaku nocy.
Myśl o dotyku słów.
Myślę, że...
|
| 09.11.2004 :: 11:06 Link | Komentuj (2) |
Ktoś za mną chodzi
Codziennie śledzi mnie
We własnym domu już
Nieswojo czuje się
Dobrze wiem!
Coś patrzy na mnie jak
Fanatyk z cienia drzew i sprawia że
Osiada we mnie lęk
I z mocą nałogu ssie!
Czy poznajesz mnie?
Nazywam się twoja DEPRESJA!
Tak! To właśnie ja!
Zadręczać uwielbiam cię!
Czy poznajesz mnie?
Nazywam się twoja DEPRESJA!
Zapamiętaj mnie!
Poczujesz mnie jeszcze nie raz!
Czuje ja wszędzie
Zagląda mi w myśli
Budzi mnie przez sen
I wszystko co w domu jest
Wiruje i obce mi staje się
Już nie rozumiem nic
Nie słyszę siebie
Nie wiem też czego chcę
Planuje uciec stąd
Gdy znów usłyszę jej:
Czy poznajesz mnie?
Nazywam się twoja DEPRESJA!
Twoje własne JA!
I twój szaleństwa smak!
Czy poznajesz mnie?
Nazywam się twoja DEPRESJA!
Zapamiętaj mnie poczujesz mnie jeszcze nie raz!
Czy poznajesz mnie?
Nazywam się twoja DEPRESJA!
Tak! To właśnie ja!
Zadręczać uwielbiam cię!
Nazywam się DEPRESJA!!!
Twój szaleństwa smak!!!
(Urszula "Depresja")
|
| 10.11.2004 :: 08:40 Link | Komentuj (3) |
PRZEPRASZAM
|
| 11.11.2004 :: 23:10 Link | Komentuj (0) |
Niebawem nas ogarnie wstrętny mrok i plucha.Żegnaj, żywa jasności zbyt krótkiego lata!Już jak przeczucie końca do mojego uchaŁoskot zrzucanych polan z podwórza dolata.Duszę spowija zima: gniew dyszący wściekle,Dreszcze, trwoga, nienawiść i trud wymuszony,I niczym słońce w swoim biegunowym piekle,Serce się w blok zamienia zimy i czerwony.Drżąc nasłuchuję stuku każdego polana:Szafot wznoszony nie brzmi echem tak niemiłym.Mózg mój jest niczym wieża, która od taranaNiezliczonych uderzeń opada bez siły.Ten monotonny łoskot coś mi przypomina...Tak - to jest gwoździ w trumnę pośpieszne wbijanie.
(Fragment "Pieśni jesiennej" Charlesa Baudelaire'a)
I siedziałam sobie przy oknie, co chwila spoglądając na niebo.
Myślałam, że dzisiaj nie zmoknę, lecz łzy me popłynnęły jak rzeka.
Po policzku spłynęły dwie łzy, do kubka wpadło łez małych kilka.
Kawa smak miała już goryczy, zdjęcie podarte spoczywa w koszu...
(a mnie jest szkoda lata i żal mi pięknych wspomnień...)
spadł już ostatni jesienny liść prosto na mój parapet
moje myśli nieuczesane
|
| 16.11.2004 :: 21:23 Link | Komentuj (2) |
"stoję przed życiem
jak przed szybą zachlapaną farbami
różności się do niej przykleiły
zwykłe dni na przemian z marzeniami"
"i jeszcze westchnienia i szepty bezwstydne..."
I tak wzdycham cały dzień...
|
| 20.11.2004 :: 13:14 Link | Komentuj (4) |
Kolejny dzień na chorobowym. Już mnie skręca. Głosu jak nadal nie miałam tak nie mam. Czuję się jak wypluty toffik. A do tego pada śnieg... połamane pare lat temu kolano daje o sobie znać.Czuję się jak gruchot jakiś.
Ale jakoś w głowie mam już maj...
Baw mnie, zepsuj lub zbaw mnie
To tak zabawnie dzielić swój grzech na pół
Weż mnie, jak sie bierze czek
Gdy się człowiek chce zapomnieć
Baw mnie, przytul i zbaw mnie
Amor tak trafnie wybrał i cel, i łuk
Na mnie dzisiaj rzucił czar
Cała jesteś z fal jak magnes
Zasłoń siódme niebo, niech nie widzi tego co czuję
Ledwie zabrzmiał a-moll, z nieba spłynął amor, żartujesz z mych planów
Jak buszować w zbożu, jak z dwóch ciał ułożyć ornament na pamięć
Zanim nas uniesie słodka i przewrotna gra
Baw mnie, przytul i zbaw mnie...
|
| 28.11.2004 :: 12:30 Link | Komentuj (3) |
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska
Kto chce, bym go kochała
Kto chce, bym go kochała, nie może być nigdy ponury
i musi potrafić mnie unieść na ręku wysoko do góry.
Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.
I musi też umieć ziewac, kiedy pogrzeb przechodzi ulicą,
gdy na procesjach tłumy pobożne idą i krzyczą.
Lecz musi być za to wzruszony, gdy na przykład kukułka
kuka lub gdy dzięcioł kuje zawzięcie w srebrzystą powlokę buka.
Musi umieć pieska pogłaskać i mnie musi umieć pieścić,
i smiać się, i na dnie siebie żyć słodkim snem bez treści,
i nie wiedzieć nic, jak ja nic nie wiem, i milczeć w rozkosznej
ciemności,
i byc daleki od dobra i równie daleki od złości.
być jak Pawlikowska...
|